grzybiarka


Ile ja traciłam, tak broniąc się przed audiobookami... Być może straciłbym "Grzybiarkę", a już na pewno straciłbym piękną, głęboką, prostą i naturalną interpretację pani Ilony Chojnowskiej. Dzięki jej głosowi wczułam się niesamowicie w klimat "Grzybiarki".

A sama historia... Sięgając po tę książkę, wyobrażałam sobie, że będzie to traktat o zbieraniu grzybów. I poniekąd był - i było to bardzo ciekawe. Ale okraszone to było taką smutną historią, że włos się jeży na głowie. Niewyobrażalne jest to, jak rodzice mogą skrzywdzić własne dziecko.

Podczas słuchania, wielokrotnie łapałam się na tym, że byłam zdziwiona, że historia dzieje się współcześnie, a nie kilka wieków temu - bo nie chce mi się wierzyć, że żyję w takim nieudolnym świecie. Wiem, że takie rzeczy dzieją się naprawdę i to tym bardziej boli.

"Grzybiarka" to trudna książka, trudna historia. Bardzo smutna, bardzo emocjonalna i jedna z tych, która naprawdę warto poznać.

Majstersztyk.

Komentarze

Popularne posty