sto mil ciszy


 

W dobry moment mojego życia trafiła ta lektura. Potrzebowałam akurat takiej letniej, pogodnej przygody, otoczonej Muminkami i słonecznikami.
I taką właśnie dostałam.

Czepialska jestem z natury, więc i teraz się doczepię. Bo powód Rafała do powrotu bardzo naciągana, rozwiązanie problemu przez Kostka po prostu szczeniackie, a czekanie Poli przez 6 lat co najmniej podejrzane. Nie zmienia to jednak faktu, że "Sto mil ciszy" to całkiem fajna, a na pewno bardzo ciepła i przyjemna opowieść. Cieszę się, że mogłam ją poznać.

Komentarze

Popularne posty